Mljet – zielona wyspa

Od ostatniego postu minęło już trochę czasu. Fakt. Pracuję w dużej korporacji i przełom roku jest bardzo intensywny, często brakuje czasu na to co najbardziej lubię…. Ale wróćmy do Chorwacji… 

Jakiś już czas spędzamy na Pelješac. Za nami podróże do Bośni i Hercegowiny, Kupari, Cavtat i do Czarnogóry. Pora na kolejne wycieczki.

Tego dnia, mimo wakacji, pobudka przed 6-tą rano!!!! Jak to możliwe? Nie wiem. Coś za coś. Wymyśliliśmy sobie wyjazd na zieloną wyspę Mljet.

Mimo szczytu sezonu nie ma zbyt wiele możliwości by się tu dostać. Można popłynąć katamaranem z Dubrownika, Splitu, Hvaru, Korculi lub Bracu. Zabiera on tylko pasażerów. Ale po pierwsze jesteśmy na Pelješacu a po drugie bez samochodu nie wyobrażam sobie zwiedzania więc została nam druga opcja – prom z Prapratno do miejscowości Sobra na wyspie Mljet. Ponieważ Mljet jest dość dużą wyspą a promów łączących wyspę z lądem jest niewiele, to postanowiliśmy popłynąć pierwszym możliwym – czyli tym, który odpływa o 7 mej rano! Miałem tylko nadzieję, że będzie warto…

Mljet - zielona wyspa

Przed siódmą rano odmeldowaliśmy się przy przeprawie promowej, kupiliśmy bilety. Było chłodno jak na letni poranek. Chłód w Chorwacji jest nawet przyjemny. Ruszamy. Chorwacja z perspektywy Jadranu wygląda przecudnie.

Mljet - zielona wyspa

Po mniej więcej godzinie i przepłynięciu około 11 kilometrów morzem jesteśmy na wyspie Mljet. Prom do Prapratno wraca o 16 tej więc za dużo czasu nie ma. 

Mljet - zielona wyspa

Mljet jest ósmą co do wielkości chorwacką wyspą (97,9 km kw.). W porównaniu do innych jest zieloną oazą. Jest porośnięta gęstymi lasami, które zajmują 72 proc. powierzchni Mljetu.  Leży na zachód od Dubrownika i na południe od półwyspu Pelješac, od którego oddziela ją Mljetski kanal. Mieszka na niej niewiele ponad 1200 osób (kilkanaście lat temu było dwukrotnie więcej). Główne miejscowości znajdują się w większości przy drodze przebiegającej wzdłuż wyspy; są to m.in. Goveđari, Polače, Ropa, Blato, Babino Polje, Sobra, Maranovići czy Korita.

Ze względu na wspaniałą przyrodę, zachodnia część wyspy została objęta ochroną w ramach Parku Narodowego Mljet.

Mljet - zielona wyspa

Pierwszymi mieszkańcami Mljetu byli prawdopodobnie Ilirowie. Resztki ich osad odnaleziono nad Velikim jezerem, a obronne grodzisko – na wzniesieniu Mali Grad. Zaglądali tu również greccy żeglarze, aby schronić się przed sztormami oraz uzupełnić zapasy wody i żywności. Nazwali oni wyspę Melitą, co oznacza “miód”. Opisywał ją też sam Homer w Odysei. Ilirowie zajmowali się głównie handlem z mieszkańcami stałego lądu, ale znani byli też jako sprawni piraci. Napadali głównie na rzymskie statki, toteż w końcu mocno poirytowany cesarz August kazał w 35 r. p.n.e. podbić wyspę, która odtąd stała się miejscem zsyłki wysoko postawionych Rzymian.

Mljet - zielona wyspa

Zgodnie z legendą właśnie Mljet (lub zdaniem innych sąsiednie Lastovo) jest wyspą, na której epiczny bohater spędził 7 lat, oczarowany nimfą Kalipso. Z tą legendą związana jest Jaskinia Odyseusza (na południu wyspy), jedna z szeregu fantastycznych grot, które ozdobione tysiącletnimi stalaktytami, pod wpływem uderzeń morza wydają z siebie charakterystyczny dźwięk, przypominający ryk. Wcześniej o tej wyspie wiedziałem tylko tyle, że znajdują się tu dwa, słone jeziora Malo i Veliko Jezero (czyli Małe Jezioro i Wielkie Jezioro). Na tym drugim zlokalizowana jest największa atrakcja całego Mljetu, czyli wysepka św. Marii z opactwem benedyktyńskim (czyli wyspa na wyspie). I to, że nie ma tu tłumu turystów. I potwierdziło się.

Po dopłynięciu do Sobry kierujemy się do Polače – pierwszego punktu naszej wycieczki. To wioska licząca niewiele ponad 100 mieszkańców, położona w zachodniej części wyspy – idealne miejsce by rozpocząć zwiedzanie Parku Narodowego Mljet. Znajduje się tu jedno z dwóch głównych wejść do Parku. Drugie jest w miejscowości Pomena.

Polače

W Polače kupujemy bilet wejścia do Parku. Na tym bilecie zwiedzimy cały Park Narodowy Mljet od ruin pałacu i świątyń z czasów rzymskich w Polače po oba słone jeziora z maleńką wysepką Św. Marii (wyspa na wyspie) z klasztorem Benedyktynów.

Ścieżka edukacyjna “Antyczne Polače”, którą zwiedzimy najbliższą okolicę, długość ścieżki 1 km

1 – pałac rzymski

2 – wschodnia bazylika wczesnochrześcijańska

3 – klepisko – brzmi kiepsko – odpuścimy sobie

4 – zachodnia bazylika wczesnochrześcijańska

Główną atrakcją Polače są ruiny z czasów rzymskich. Ruiny te znajdują się już na terenie Parku Narodowego Mljet. Warto kupić bilet. Wśród ruin wyróżnia się rzymski pałac, datowany na IV – V wiek. Nazwa miejscowości Polače pochodzi właśnie od słowa “pałac” 

Pałac rzymski

Mljet - zielona wyspa

Pałac został zbudowany w jednej z najbezpieczniejszych zatok na adriatyckim wybrzeżu, osłoniętej od działania wiatru. W otoczeniu pałacu znajduje się też źródło słodkiej wody. Pałac jest centralnym budynkiem dawnego dużego kompleksu, w skład którego wchodziły łaźnie rzymskie, magazyny, wieża rozpoznawcza, dwie wczesnochrześcijańskie bazyliki i przystań dla statków.

Pałac w latach świetności był imponujący! Miał dwie monumentalne bazylikowe sale z wieloboczną apsydą, z dwoma pomieszczeniami z każdej strony. Na wejściu znajdowała się trójdrzwiowa fasada z wielobocznymi wieżami. Rzymski pałac w Polače jest trzecią co do wielkości budowlą rzymską w Chorwacji.

Do ruin pałacu zostały “doklejone” domy. Fajnie mieszkać w pałacu, choćby pałacowa w tym mieszkaniu miała być tylko jedna ściana.

Mljet - zielona wyspa

Legenda mówi, że pałac ten został zbudowany przez Agesilausa, który uciekł na Mljet ze swoim synem, poetą Opianem, po wygnaniu z Rzymu przez cesarza Septymiusza Sewera. Ta sama legenda głosi, że po przeczytaniu wersetów Opiana o wyspie otrzymali oni przebaczenie od cesarza Karakalusa. Agesilaus i Opian odmówili jednak powrotu do Rzymu. Jako wyjaśnienie cesarzowi wysłali gałąź sosny Aleppo z ptasim gniazdem i muszlą.

Ruiny pałacu za nami, kolejny punkt to wschodnia wczesnochrześcijańska bazylika 

Bazylika wschodnia

Niewiele z niej zostało. Znajduje się na wschód od rzymskiego pałacu. Kiedyś był to prawdziwy kompleks budynków zwanych bazyliką wschodnią. Początkowo (w V wieku) była to prostokątna budowla z półkolistą absydą. W VI wieku strona południowa została rozbudowana w dwunawową bazylikę z prostokątną apsydą na zewnątrz i półkolistą od wewnątrz. Obok niej znaleziono późnoantyczny cmentarz. Bazylikę ponownie zaadaptowano w XI wieku. Od tamtej pory zaniechano renowacji a efekty tego są jak na zdjęciu powyżej. 

Kolejny punkt na ścieżce edukacyjnej nie brzmiał dobrze – “klepisko” poza tym słońce już dopieka, więc od razu udamy się do bazyliki zachodniej.

Bazylika zachodnia

Bazylika zachodnia podobnie jak jej wschodnia odpowiedniczka, powstała w V wieku. W kolejnym wieku dobudowano do niej kompleks pałacowy. Z tej bazyliki pozostało obecnie znacznie więcej niż z poprzedniej i roztacza się z niej piękny widok na Jadran.

Mljet - zielona wyspa

Wewnątrz bazyliki znajduje się Subsellia (długa kamienna ława) i tron ​​biskupi.  Baptysterium czyli chrzcielnica usytuowana była w północnej jej części, w jednym z bocznych pomieszczeń. Mnichów chowano we wnękach, przy wejściu i przy północno-zachodniej ścianie bazyliki. 

W bazylice znaleziono kamienną tablicę z inskrypcją o następującym brzmieniu: Za zdrowie Korneliusza (Klaudiusza Klodiusza) Balbinian rozbudował świątynię o kruchtę Magnusa namiestnika dóbr Libero, co uczynił z radością.

Tablica pochodzi z III wieku i wskazuje, że w miejscu bazyliki zachodniej wcześniej istniała świątynia Libera. 

Mljet - zielona wyspa

Z bazyliki tej roztacza się piękny widok na Jadran.

Mljet - zielona wyspa

Ok, Polače zwiedzone, teraz kierujemy się do najbardziej znanego punktu Parku Narodowego Mljet – Wielkiego i Małego Jeziora. Po przejechaniu około 4 km spotkamy dość duży parking wśród drzew i dalej “z buta” idziemy zalesioną drogą w kierunku przeprawy promowej.

Wielkie i Małe Jezioro

Po przejściu około 0,5 kilometra dochodzimy do jeziora i miejsca, skąd popłyniemy na wyspę Św. Marii (widoczną na poniższym zdjęciu jako niewielki mur pośrodku kadru)

Wielkie Jezioro to w rzeczywistości zatoka morska. Jest dość duże – ma 145 ha powierzchni, długości 2,5 km, szerokość 1 km i do 46 metrów głębokości. Wielkie Jezioro łączy się z otwartym morzem długim i szerokim kanałem w miejscu, które nazywa się Veliki most, a z tego miejsca rozszerza się w Solinski kanał i za nim się łączy z otwartym morzem. Są tu dość silne prądy morskie. Wykorzystywali to benedyktyni, którzy wybudowali tu młyn napędzany prądami morskimi. Służył do produkowania soli (wieś Soline to pamiątka po tym młynie). Veliki most został zniszczony w 1958 roku, żeby prezydent Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii Josip Broz Tito mógł wpłynąć na teren jeziora swoim jachtem.

Po przeciwnej stronie Wielkiego Jeziora znajduje się niewielki, 30 metrowy, płytki kanał z niewielkim mostem (Mali most), który łączy to jezioro z Małym Jeziorem.

Małe Jezioro ma powierzchnię 0,25 km2 a jego głębokość to maksymalnie 29 metrów. Woda w tym jeziorze słabo się wymienia, ma cechy laguny. Wokół tego jeziora prowadzi leśna droga i faktycznie niełatwo tu spotkać drugiego człowieka, nawet w szczycie sezonu. Piękne miejsce!

Wracamy do miejsca, z którego popłyniemy na wysepkę Św. Marii. Jak wspomniałem wcześniej na bilecie, który kupiliśmy przy wejściu na teren Parku Narodowego Mljet w Polače, zobaczymy wszystkie atrakcje PN. Skorzystamy również z promu na wyspę. Jakże inne są to jednak promy od tych jakimi płynęliśmy ze Splitu, czy Orebica – te są na ropę i kopciły jak smoki, promy na Mljet są elektryczne, zasilanie z paneli słonecznych umieszczonych na dachach tych niewielkich promów. 

Zupełnie jak nie w Chorwacji. Zresztą, chodząc po Mljet miałem nieodparte wrażenie, że jestem w Słowenii, we Włoszech, wszędzie, tylko nie w Chorwacji. 

Wyspa Św. Marii na Wielkim Jeziorze

Mljet - zielona wyspa

To wyspa na wyspie. Jest niewielka, ma 120 m x 200 m. Znajduje się w południowej części Wielkiego Jeziora. Była zamieszkana od czasów prehistorycznych, o czym świadczą pozostałości iliryjskiego fortu na wzgórzu. Odosobnienie, cisza, bogactwo natury, łagodny klimat sprawiły, że zawitali tu benedyktyni. Znani byli z budowania swoich klasztorów w odosobnionych, magicznych miejscach nad rzekami, jeziorami czy morzami, gdzie spędzali swoje życie w służbie Bogu. Ich przybycie z Apulii wywołało niezadowolenie miejscowych benedyktynów (klasztor benedyktyński na wyspie Lokrum, tuż przy Dubrowniku, zbudowany był w 1203 roku). Prawo do wyspy włoskim benedyktynom dał zahumski żupan Desin.

Benedyktyni zbudowali klasztor i kościół pw. Św. Marii (stąd też nazwa całej wyspy) pod koniec XII wieku. Budowle te na przestrzeni wieków były rozbudowywane i przebudowywane. Po licznych najazdach piratów dobudowano tu w drugiej połowie XVI wieku dwie wieże, podwyższano też wysokość okalającego muru.

Mljet - zielona wyspa
zdjęcie wyspy Św. Marii z lokalnej tablicy informacyjnej

Początkowo klasztor był pojedynczą willą. Przebudowa sprawiła, że klasztor przypomina obecnie zamkniętą twierdzę. Wieża północno-wschodnia została w XVIII wieku przekształcona w dzwonnicę. Klasztor ma dwa poziomy. Na drugim piętrze znajdowały się pokoje dzienne mnichów, kuchnia, refektarz i pokoje gościnne. Sala zachodnia, otoczona łukami otwierającymi się na morze, prowadzi do ogrodu klasztornego, w którym odbywały się czynności liturgiczne.

Mljet - zielona wyspa

Mnichowie zajmowali się ogrodnictwem. To była część ich pracy, a także modlitwy. Dążąc do odtworzenia ogrodu Eden, sadzili różne zioła, kwiaty, owoce i warzywa.

Kościół ten był popularnym miejscem pielgrzymek zwłaszcza w święta Maryjne. 

Decyzją Napoleona w 1808 r. klasztor został zamknięty. Zakonnicy pozostali w nim jednak. Klasztor ostatecznie został opuszczony 1869 roku i z tym wydarzeniem wiąże się legenda. Zgodnie z nią opuszczający to miejsce benedyktyni przeklęli ludność wyspy w ten sposób, że wszystko robili w odwrotnej kolejności. Na procesję szli w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara, po zapaleniu świec odwrócili je do góry nogami, a modlitwę wypowiadali od końca do początku. Jego budynki wykorzystywane były później w różnoraki sposób. Były wykorzystywane przejściowo przez jezuitów, do 1941 roku przez lokalne władze leśne, a od 1960 roku XX wieku przekształcono go w hotel (hotel Melita). 

Hotel został zamknięty w 1991 r., a kilka lat później (w 1998 r.) przywrócono te budynki rzymskokatolickiej diecezji dubrownickiej. Obecnie jest w trakcie renowacji.

Mljet - zielona wyspa
wnętrze kościoła na wyspie Św. Marii

We wnętrzu świątyni panuje przyjemny chłód nawet w upalny dzień. Odtwarzane są tu również ciche, ledwie słyszalne, bardzo spokojne pieśni chóralne. To tworzy wyjątkowy klimat. Te męskie głosy (w stylu zespołu Gregorian) w tle, stłumione światło, surowe wnętrze sprawiają, że czujemy jakby ci wszyscy zakonnicy przebywający tu przez wieki byli wciąż obecni i swoim śpiewem wypełniali całą przestrzeń świątyni.

Mljet - zielona wyspa

A na zewnątrz śpiew cykad, żar słońca, błękit Jadranu. Wokół wyspy, przy brzegu morza, prowadzi ścieżka. Dzięki licznym drzewom, nawet w słoneczne dni panuje przyjemny chłód.

Płynąc promem w drodze powrotnej mijamy cudne, zaciszne zakątki, w których można dobrze odpocząć nabierając sił na cały rok.

Mljet - zielona wyspa

Całą wycieczkę po Wielkim Jeziorze z wizytą na wyspie Św. Marii pokazałem w filmiku:

oChorwacji.pl: Mljet Sv.  Marija 11 08 2020 Zapraszam do obejrzenia. Słychać tu również opisany wcześniej śpiew mnichów we wnętrzu kościoła (od 4 tej minuty filmu).

Na wschód po Mljet

Czas biegnie nieubłaganie, prom powrotny przecież już o 16tej…. Jedziemy na wschód wyspy. Mijamy wieś Babino Polje, choć mieliśmy zatrzymać się by zobaczyć XV wieczny gotycki kościół i renesansowy dwór z XVI wieku. Mijamy też miejscowość Prožura, w której można zobaczyć przecudnej urody XV wieczny, gotycki kościół Świętej Trójcy. W planach była też wieś Maranowići z kościołem Św. Marii od Wzgórz z przełomu gotyku i baroku cudnie mieszający oba style architektoniczne czy miejscowość Korita z gotyckim kościołem Św. Wita z XV wieku i grupą barokowych domów z  XVII–XVIII w. Jednak z czegoś trzeba było zrezygnować. 

Aha, jeszcze jedno – wokół wyspy Mljet znajdują się bardzo ciekawe dla nurków głębiny, zwłaszcza w okolicy Okuklja, Sobry i Polače, gdzie ukryte w głębi Jadranu znajdują się greckie amfory, a także podmorskie mury, skały i jaskinie. Może następnym razem…. Jeśli będziecie na Mljet to pamiętajcie o tych miejscach. Jeśli byliście i możecie podzielić się zdjęciami w komentarzu do posta – będę wdzięczny.

Mijamy Prožurską Lukę, na moment tylko przystając by pozachwycać się widokami z wysoka (czyli z drogi, jednej z nielicznych na wyspie Mljet)

Mljet - zielona wyspa

Mljet - zielona wyspa

I jedziemy dalej na wschód do Okuklje, bo jest blisko Sobry skąd już za parę chwil wracamy do Prapratno na Peljesac.

Okuklje leży nad piękną, małą zatoczką na północnym brzegu wyspy. Jest dość popularnym jak na Mljet miejscem letniego wypoczynku letniego dla odwiedzających tą wyspę. Warto przejść się ścieżką nad Jadranem, wzdłuż wijącej się meandrami zatoki. 

Mljet - zielona wyspa

Jest to również popularne miejsce kotwiczenia dla żeglarzy jako bezpieczna przystań (w przypadku złej pogody) w drodze wzdłuż wybrzeża do Dubrownika. 

Mljet - zielona wyspa

Ta spokojna nadmorska, mała wioska z widokiem na kontynent chorwacki oferuje kilka domów i apartamentów wakacyjnych, kilka restauracji i kawiarni. To doskonała okazja by po całodziennej wycieczce zjeść coś dobrego, wszak czeka nas jeszcze powrót. Wiele dobrych miejsc do pływania, aby cieszyć się czystą wodą.

Sobra, prom już czeka, lokujemy się wygodnie i wracamy na Peljesac. 

W planach przecież kolejne podróże.

Dodaj komentarz