Grožnjan – miasto artystów

Historia Grožnjan 

Grožnjan (włoska wersja – Grisignana) to kolejne po Hum. Motovun, Oprtalj miasteczko Istrii, położone z dala od morza. Ma z nimi bardzo wiele wspólnego – jego historia sięga czasów starożytnego Rzymu, podobnie jak tamte miasta przechodziło z rąk do rąk od Ilirów, Franków, Niemców, Włochów, Francuzów i Austriaków, tak jak tamte położone jest na wzgórzu (289 m. npm) i nie jest zadeptywane przez tłumy turystów (jeszcze). Choć od Jadranu dzieli go kilkanaście kilometrów Grožnjan aż do XIX wieku uważany był za miasto nadmorskie. Uprawiane tu były zboża, winorośle i oliwki. Obszar Grožnjan był bogaty w pastwiska, na których hodowano bydło. Z portu Baštija wysyłane były produkty rolne i drewno dla weneckiej stoczni. Tu przypływały też towary przywożone przez kupców z różnych kierunków.

Grožnjan swoją nazwę zawdzięcza prawdopodobnie położeniu na kamiennym wzgórzu, które po łacinie nazywa się “Grisium”, stąd starożytna nazwa “Grisignano”. Wcześniej miasteczko znane było pod nazwą Kastel. Rozciąga się stąd piękny widok na dolinę rzeki Mirny na południu, a na wschodzie na Motovun i Učka.

Miasteczko Grožnjan zamieszkuje około 160 mieszkańców, a całą gminę Grožnjan 785 osób (dane z 2001 roku). Z tego 51,2% to Włosi, co czyni z miasteczka i okolic jedyną gminę w Chorwacji, gdzie większość mieszkańców stanowi mniejszość włoska. 26,2% deklaruje narodowość chorwacką, a reszta zalicza się do Istryjczyków. Chorwacki i włoski są oficjalnymi językami w gminie, ale na ulicach dominuje istryjska odmiana języka weneckiego (tak, istnieje taka odmiana języka).

Okres rozkwitu tego miasta przypada na pierwsze dekady XX wieku, kiedy to wybudowano kolej Parenzana, która łączyła Triest z Poreč a przebiegała m.in. przez Motovun i Grožnjan.

Po likwidacji tej kolei przez Mussoliniego w 1935 roku miasta położone wzdłuż szlaku kolei zaczęły podupadać. 

Kolej Parenzana jest obecnie sentymentalną atrakcją turystyczną. Po całej trasie pozostał  tylko mały, ale piękny odcinek od położonej na południe od Grožnjan miejscowości Vižinada do Motovun i z Motovun do Vižinada. Trasa prowadzi przez tunele, mosty, wzdłuż historycznej trasy. Oprócz jazdy cudną trasą z pięknymi widokami, czeka Was degustacja lokalnych potraw i napojów.

Po II wojnie światowej liczba mieszkańców Grožnjan zaczęła gwałtownie spadać wskutek politycznej emigracji do Włoch.

Pod koniec lat 50-tych XX wieku miasto było na granicy całkowitego wyludnienia, ponieważ na wcześniejszą falę emigracji politycznej nałożyła się masowa migracja do bogatszych obszarów, bardziej zurbanizowanych, bogatszych i lepiej skomunikowanych.

Grožnjan – miasto artystów

Na początku lat 60-tych XX wieku Grožnjan był praktycznie opuszczonym miastem. W 1965 roku do opuszczonych, niszczejących budynków wprowadzili się pierwsi rzeźbiarze, garncarze i malarze. Zaczęli je odnawiać. Artystów przybywało. W świecie rozkwitał hippisowski ruch “dzieci-kwiatów” a Jugosławia miała swoją bohemę artystyczną w Grožnjan. Wzdłuż brukowanych, krzywych uliczek miasta powstawały kolejne galerie i pracownie artystyczne. Na przełomie 60-tych i 70-tych lat XX wieku Międzynarodowe Centrum Kultury Jeunesses Musicales Croatia rozpoczęło letnie programy szkoleniowe dla muzyków w Grožnjan. I tak do malarzy, rzeźbiarzy i garncarzy dołączyli muzycy. Zajęcia te prowadzone są przez znanych muzyków europejskich i japońskich. Przyciąga to młodych entuzjastów muzyki klasycznej i jazzu.

Oficjalna strona miasta http://www.groznjan-grisignana.hr/index.php/hr/

Zwróćcie uwagę, że nawet oficjalna strona internetowa tego miasta zawiera dwujęzyczne nazewnictwo. Nie może być inaczej skoro Chorwaci stanowią zaledwie ¼ mieszkańców.

Zwiedzamy Grožnjan

Ponieważ opis historii Grožnjan rozlał mi się niczym mleko po stole, obiecuję, że opis zwiedzania będzie już krótszy. 

Przyznajcie jednak sami, że lubimy opowieści o upadaniu i ponownym powstawaniu, a taka jest właśnie  historia Grožnjan. Budzi nadzieję, więc warta jest opisania.

Zaczynamy zwiedzanie. Przed Grožnjan, od północnej strony, przed cmentarzem znajduje się duży, utwardzony plac. To parking Grožnjan. Pamiętajcie, by mieć sporo drobnych – parking jest płatny (są parkometry). W ubiegłym roku nie można w nich było płacić kartą (nie wiem jak będzie w tym roku). Bardziej oszczędni zostawiają swoje samochody przy drodze dojazdowej, jednak nie wiem czy to się opłaci – Chorwaci szukają sposobów zarabiania. Parking, o którym piszę to (na poniższej mapce) ten po prawej stronie. Bliżej miasteczka jest drugi, ale najczęściej całkowicie zapełniony.

Z parkingu idziemy uliczką Vinska cesta wzdłuż cmentarnego muru obsadzonego starymi cyprysami (na mapce nr 10).

W środkowej jego części, bezpośrednio przy wejściu, znajduje się XIX wieczny kościół Św. Mikołaja. Składa się on z dwóch kaplic przedzielonych bramą cmentarną. Na cmentarzu znajdziemy stare kamienny nagrobki i kamienne pomniki.

Grožnjan - miasto artystów

Mijamy cmentarz zbliżamy się do starego miasta. Po lewej stronie mijamy kościół Św. Kosmy i Damiana (na mapce nr 5). Napis nad wejściem informuje, że kościół ten został wybudowany w 1554 roku. Był on wielokrotnie przebudowywany, m.in. w 1834 roku. Wnętrze ozdobione przez Ivana Lovrencica zostało odrestaurowane w 1954 roku, a w 1988 roku sklepienie zostało ozdobione freskami. Wejście do kościoła posiada charakterystyczny ganek (portikus) oparty na ośmiu kolumnach, charakterystyczny dla kościołów z tego okresu. Tym, którzy czytali mój poprzedni post o Oprtalj powinien przypomnieć się bliźniaczy i o 20 lat starszy kościół Św. Rocha w tym mieście.  

Od kościoła Kosmy i Damiana uliczką Belvedere zaczynamy zwiedzać stary Grožnjan. Mijamy pozostałości murów obronnych, kramy i starą prasę do wyciskania soku z winogron, oraz stare bramy miejskie.

Mijając miejską bramę przechodzimy na plac (trg) Loggia, przy której stoi budynek Starego Ratusza z 1557 roku. To ten budynek z kolumnami po prawej stronie poniższego zdjęcia. W wapiennej podłodze znajdują się pozostałości rzymskich nagrobków.

Schody widoczne na wprost prowadzą na pierwsze piętro sąsiedniego budynku – Pałacu Minotti.

Grožnjan - miasto artystów

Z Placu Loggi odchodzi uliczka Josipa Broz Tity. W Chorwacji spotkamy wiele ulic, placów których nazwy pochodzącą jeszcze z jugosłowiańskich czasów. Cóż, tu czas płynie inaczej i niewiele jest osób, którym przeszkadza to co było. Idziemy jedną z głównych ulic tego miasta. Znajdziecie tu potwierdzenie wcześniejszego określenia – miasto artystów. Idąc starą, brukowaną uliczką będziecie mijać kolejne, liczne galerie i pracownie artystów. Wielu z nich możecie spotkać w tych galeriach lub na ławeczkach przed nimi, często ze szklaneczką czegoś pysznego, między rzeźbami, obrazami, ceramiką czy biżuterią.

Grožnjan - miasto artystów

Jeśli planujecie odwiedzić Grožnjan to zróbcie to między czerwcem a wrześniem. Wówczas spacerując ulicami miasta będziecie mimowolnymi słuchaczami prób śpiewu, gry na przeróżnych instrumentach, dobiegających z otwartych okien. To chyba jedyne miasteczko w Chorwacji, gdzie włócząc się popołudniami po jego uliczkach nie słyszycie gry cykad tylko śpiew, przeróżny, od jazzu przez klasykę po folk. Można spotkać tu młodych, uczących się artystów z niemal całego świata. Mijając kolejne budynki dźwięki te pojawiają się w Waszych uszach, ich dźwięk narasta, osiąga apogeum, potem cichnie. I w ich miejsce pojawiają się kolejne dźwięki, z innych warsztatów. Śpiew zastępowany jest próbami fortepianu, skrzypiec, czasem gitary….. Wierzcie mi – magia!

Grožnjan - miasto artystów

Jeśli możecie zostać to do wieczora to macie szansę wziąć udział w wieczornych, bezpłatnych koncertach pod otwartym niebem. Wyobraźcie sobie – zapadający wieczór, ciepły wiatr smagający twarze, zapachy ziół i dań z pobliskich konob, światła rozświetlające mrok i muzyka…. cudna, doniosła, przejmująca.

Grožnjan - miasto artystów
Grožnjan - miasto artystów

Spacerując ulicami tego miasta, prędzej czy później trafimy na plac zwany “Balwan city”.  To tu, latem, niemal każdego dnia, odbywają się festiwale muzyczne, w tym Międzynarodowy Festiwal Muzyczny “Jazz is Back” 

Balwan city

Festiwal ten zorganizował po raz pierwszy w 1999 roku znany chorwacki muzyk Boško Petrović. Od tego roku biorą w nim udział znani muzycy z całego świata. O znaczeniu tego festiwalu świadczy fakt, że Europejska Federacja Jazzowa ogłosiła go w 2008 roku najlepszym festiwalem jazzowym. Poza jazzową usłyszymy tu też bluesową i etno nutę. Obecnie często do nazwy “Jazz is Back” dodawane są inicjały Boško Petrović – BP. Wstęp na koncerty jest bezpłatny.

Grožnjan - miasto artystów

Przy głównym placu Tita znajdują się główne zabytki Grožnjan – Kastel i kościół parafialny Sv. Vitus, Modestus i Crescentia. Kościół ten widoczny jest na poniższym zdjęciu w centrum starego miasta, tuż przy 26-cio metrowej dzwonnicy wybudowanej w latach 1603-1682.

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Grisignana

Pierwsze wzmianki o kościele w tym miejscu pochodzą z 1310 roku. Wówczas był to kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Obecny pochodzi z 1600 roku. Został przebudowany w stylu barokowym w 1770 roku.

Jeśli uda Wam się wejść do środka to zwróćcie uwagę na organy z 1846 roku (Girardiego) oraz marmurowy ołtarz główny ozdobiony obrazem przedstawiającym męczeńską śmierć patronów tego kościoła, jaka miała miejsce w rzymskim Koloseum w 303 roku.

Wracamy na uliczki Grožnjan. Cudnie jest włóczyć się bez wyznaczonego celu. Miasteczko nie jest duże, więc klucząc po jego uliczkach wielokrotnie traficie na te same miejsca. Ale to umożliwi zwrócenie uwagi to na to czego nie dostrzegliście poprzednim razem. Mnóstwo jest tu detali architektonicznych, pięknych drobiazgów, pracowni artystów, mini galerii sztuki, klimatycznych knajpek, zdobień wyłaniających się ze starych murów, a także pięknych roślin (zarówno tych posadzonych dla ozdoby jak i tych, które zawłaszczają opuszczone przez człowieka obiekty). Zapraszam na niespieszny spacer.

Grožnjan - miasto artystów
Grožnjan - miasto artystów
Grožnjan - miasto artystów
Dwujęzyczność widoczna jest tu na każdym kroku, nawet w nazwach ulic.
To jeden z najstarszych domów w Grožnjan, wybudowany na budynku z 1567 roku
Grožnjan - miasto artystów
Grožnjan - miasto artystów

Pamiętacie mój wpis o Hum? Pisałem tam o “sieciówce” starych istryjskich miasteczek – Aura. W Grožnjan też jest oczywiście! Bardzo podobają mi się te bordowe napisy na kamiennych murach. Ładnie komponują się moim zdaniem. 

Jednak nie tylko samo miasto warte jest odwiedzenia. W okolicy Grožnjan są maleńkie, klimatyczne miasteczka takie jak Završje, Kostanjica lub Šterna, które można odwiedzić podczas pieszych lub rowerowych wycieczek.

Więcej informacji na temat Groznjan można znaleźć na stronie internetowej orgaznizacji turystycznej: http://www.tz-groznjan.hr/

No to już wiecie dlaczego jestem tak zafascynowany Chorwacją. Jest tak różnorodna, mieniąca się kolorami, obrazami, pełna dźwięków, zapachów; zapewnia cień w upalny dzień, przynosi ochłodę ciepłym deszczem. Można tu gubić się wśród wąskich, starych uliczek i odnajdywać się znów. Można przysiąść w maleńkiej konobie i popróbować lokalnych specjałów, pogadać z ludźmi i posłuchać historii… Można sobie niespiesznie pożyć w końcu.

2 Replies to “Grožnjan – miasto artystów”

  1. usłyszeć jazz i lokalny folk w tamtej scenerii – koniecznie!

    1. Przynajmniej raz w życiu trzeba to przeżyć 🙂

Dodaj komentarz